PIOTR ROWICKI

Piotr Rowicki (ur. 1975r)
Prozaik, dramatopisarz, autor kryminałów, powieści i książek dla dzieci.

Wydane książki:
Jeżynka idzie do szkoły, Fatum, Wszystko przez Amandę, Przygody kota detektywa, Nazywam się Jeżynka, Klątwa Herhora, Mity greckie, Mały poczet królów Polski dla dzieci, Aurelka, czyli wielkie hece małe świnki, Śmierć w Królestwie Bożym, Gryźgo idzie w świat, Przygody Hektora, Eryk, Misia Zdrówko porady nie od parady, Detektyw Żurek, Przed górami, przed lasami, Mężczyzna i Bestia.

Wystawione sztuki teatralne:
I będą święta (2012),
Baden - Baden (2011),
Królowie Dowcipu (2011),
Chłopiec malowany (2010),
Mykwa (2009),
Tinky Winky (2009),
Przylgnięcie (2008).

 

Na stronie audiowizualni.pl Anielka Lubieniecka rekomenduje adaptację „Wszystko przez Amandę”.

Powieść, bardzo udana artystycznie, znakomicie realizuje przesłanie: zaciekawiając i bawiąc, uczyć i wychowywać.

Opowieść utrzymana jest w tonie pogodnej groteski z nutą satyry, która celnie punktuje śmiesznostki współczesnej obyczajowości środowiska inteligenckiego, modnych mitów nauki, a także – autotematycznie i z dystansem – klisz  kulturowych i sztamp literackich. Jej z zamierzenia schematycznym i potraktowanym niemal karykaturalnie bohaterom można przyporządkować prototypy znane z wysokiej tradycji beletrystycznej albo literatury dla młodzieży (np. guwernantka Nikoletta przypomina pannę Howard z „Emancypantek” Bolesława Prusa, małżeństwo Orłowskich – Młodziaków z „Ferdydurke” Witolda Gombrowicza, itp.).

Temat i rozwijające go wątki wpisują się znakomicie w wyobrażenie  młodego widza o egzotycznej przygodzie, opartego na ogólnej wiedzy w obszarze kultury i uniwersalnych wartościach. Można więc śmiało kierować propozycje do dzieci i młodzieży niezależnie od ich pochodzenia, narodowości i kultury.

Układ fabularny polegający na przeplataniu kolejno porządków czasowo-przestrzennych z zastosowaniem poetyki zawieszeń, skłania do opracowania projektu serii filmów, zwłaszcza, że będzie wtedy miejsce na pokazanie wielu ciekawych sytuacji, atrakcyjnych dialogów i wątków, które się znakomicie wizualizują.

http://www.audiowizualni.pl

I Będą Święta – reż. Piotr Ratajczak - Teatr Konsekwentny w Warszawie

Inspirowany reportażami i prasowymi wywiadami monolog zrozpaczonej kobiety, która traci męża w katastrofie lotniczej...

Niespodziewana śmierć męża - pilota, osoby publicznej i powszechnie szanowanej staje się inspiracją do rozliczenia z samą sobą – próbą nazwania swojego miejsca w dotychczasowym życiu, i rozliczenia się z tym życiem, które definitywnie się skończyło.

Obserwujemy różne stadia konfrontacji z osobistym doświadczeniem śmierci kogoś bliskiego: skrajne emocje i próby zracjonalizowania tragedii, spotkania ze specjalistami „od radzenia sobie z traumą” i próby kontynuowania odpowiedzialnego życia rodzinnego w domu. Jaki nadać sens swojemu życiu? Jak poradzić sobie z otaczającą rzeczywistością medialną i polityczną która domaga się upublicznienia swojej tragedii i grania społecznej roli „wdowy”?

Śmierć bliskiej osoby może stać się też buntem przeciwko swojemu dotychczasowemu życiu, swojej społecznej roli, szansą na nowe życie, na próbę przewartościowania swojego świata. Bolesnym wyzwoleniem.

„Przepiórska jest w tej roli wyzywająca, bezczelna, cierpiąca, wściekła i zagubiona. Jednocześnie.” – Jacek Wakar, Przekrój.


Baden – Baden – reż. Aldona Figura – Teatr na Woli w Warszawie

„Baden - Baden”. Sztuka jest zapisem oczekiwania na nadejście dzikiego i nieposkromionego wroga. Niemiecka rodzina w swoim dworze liczy kroki dzielące bramę posiadłości od maszerujących czerwonoarmistów. Sztuka pełna jest napięcia, niepokoju ale i refleksji.

Znakomite kreacje sceniczne, niebanalna nagość, świetna scenografia i trzymająca w napięciu fabuła. Tak jednym zdaniem można by streścić „Baden, Baden”. Lecz na uogólnieniach nie poprzestaniemy.

Sztuka bardzo subtelnie i z wyczuciem dotyka arcyciekawego i zarazem najbardziej przejmującego problemu - jak cywilizowana Europa mogła dopuścić się rzezi II Wojny Światowej. Niemcy – ojcowizna Wagnera, Rosja ze spuścizną literacką, Dostojewskim, Tołstojem, Puszkinem. Budzące się w ludziach zwierzęta, jednostka zatracona na rzecz masy, bardzo witkacowskie w przekazie lecz mimo wszystko nieco zbyt oczywiste. Teatr nie zawsze jednak musi szeptać, czasem i krzyk jest pożądany.

Dramat dobry, nieprzesadzony, momentami śmieszno-gorzki. Z całą pewnością wart polecenia.

Ewa Ratyńska - kulturalnie.waw.pl

Jeżynka idzie do szkoły 

Cześć, pamiętacie mnie? Jestem Jeżynka. Ta sama, z którą ciągle są kłopoty, tyle, że trochę starsza. O całe półtora roku. W takich przypadkach mówi się, że człowiek posunął się w latach albo że nadgryzł go ząb czasu.
Co mogłam poradzić, jako siedmiolatka musiałam porzucić moje dotychczasowe przedszkolne życie i p
ójść do szkoły.

                                                   



kontakt
piotrrowicki@poczta.onet.pl